Przedszkole nr 4 im. Krasnala Hałabały, Żłobek Miejski w Sławnie

GIMNASTYKA BUZI I JĘZYKA

Zwinne języczki

Ewa Małgorzata Skorek

Pięknie ćwiczą gimnastyczki,

Podziwiają je języczki.

Zwinne chcą być tak jak one,

Chcą być pięknie wyszkolone.

Języczki wędrowniczki

Naśladują gimnastyczki.

W górę, w dół, w lewo, w prawo,

Ćwiczą wszystkie szybko, żwawo.

(dziecko unosi język, opuszcza go na brodę)

Jeśli język zwinny masz,

To ćwicz dalej, radę dasz.                          

(przy szeroko otwartej buzi przesuwa język poziomo od jednego do drugiego kącika ust)

Język rusza się na boki,

Raz jest wąski, raz szeroki.                          

(wysuwa z buzi raz wąski, raz szeroki język)

Skłony będą trenowały,

Duży średni oraz mały.                               

(kilkukrotnie wysuwa język na brodę)

W górę, w dół, w lewo, w prawo,

Ćwiczą wszystkie szybko, żwawo.             

(unosi język, opuszcza go na brodę)

Jeśli język zwinny masz,

To ćwicz dalej, radę dasz.                   

(przy szeroko otwartej buzi przesuwa język poziomo od jednego do drugiego kącika ust)


Przygody Języczka – Wędrowniczka

Opowiadamy bajkę, w czasie, której dzieci wykonują określone ruchy warg, języka,

ćwiczenia oddechowe:

Pewnego dnia Języczek-Wędrowniczek postanowił pojechać na wycieczkę.

– Ale zanim pojadę muszę posprzątać mieszkanie – pomyślał.Jak pomyślał tak zrobił.

Na początek wymył sufit mieszkania (staranne oblizywanie czubkiem języka podniebienia),

podłogę (dokładne oblizy­wanie dna jamy ustnej),

jedną ścianę (oblizywanie językiem wewnętrz­nej strony policzków),

drugą ścianę (te same ruchy co poprzednio),

póź­niej okna (oblizywanie każdego ząbka po kolei),

a na końcu umył drzwi (oblizywanie warg ruchem okrężnym)

– Teraz już mogę pojechać na wycieczkę – pomyślał Języczek.

Wsiadł na swego konia i pojechał do zaczarowanego lasu

(uderzanie czub­kiem języka o wałek dziąsłowy – naśladowanie odgłosów jazdy kon­nej).

W lesie języczek zatrzymał konia (wymawianie głosek prrr) i rozejrzał się dookoła.

Popatrzył na niebo (wysuwanie języka z jamy ustnej i kiero­wanie go w stronę nosa),

na polanę (wysuwanie języka na brodę), w jed­ną stronę (kierowanie języka w stronę kącika ust),

w drugą stronę (dru­gi kącik ust). Gdy już wszystko obejrzał, przeszedł las w jedną stronę

(ru­chy języka po podniebieniu – od dziąseł do gardła),

w drugą stronę (prze­suwanie języka od gardła do dziąseł) i przedarł się przez gęste krzaki i drzewa

(język przeciska się przez zaciśnięte zęby).

Nagle zobaczył dziwnych mieszkańców zaczarowanego lasu, którzy przy­szli się z nim przywitać:

– Parskaczy (wykonujemy motorek wargami),

– Wargaczy (rytmiczne uderzanie palcami w zaciśnięte usta),

– Szuwarki (wkładamy palec między wargi i poruszamy nim rytmicz­nie),

– Indian – dużych (bardzo głośne naśladowanie odgłosu Indian) i ma­lutkich

(ciche naśladowanie odgłosu Indian).

Języczek przywitał się ze wszystkimi (wykonujemy całuski wargami) i za­czął się z nimi wesoło

bawić w berka i chowanego.Po pewnym czasie zmęczeni przyjaciele zaczęli nadsłuchiwać,

co dzieje się w lesie. Usłyszeli szelest liści (sz, sz, sz), szum wiatru (w, w, w),

głos kukułki (ku – ku – ku), rechot żab (kum –  kum – kum), stukot dzięcioła (puk – puk – puk) i pluskot

rybek w wodzie (plum – plum – plum).Nagle wszyscy zobaczyli ciemne chmury, które zbierały się nad

lasem. Ję­zyczek i jego przyjaciele postanowili je rozdmuchać, aby nie dopuścić do nadchodzącej burzy

(wykonywanie mocnych wydechów) i udało się: – chmury zostały rozdmuchane.

Powoli zapadał wieczór i Języczek musiał wracać do swojego domu.

Ale najpierw muszę nazbierać malin i jagód – pomyślał (dzieci przy po­mocy rurek robią wdech i zbierają

papierowe maliny i jagody do ko­szyka). Gdy nazbierał cały koszyk, pożegnał się z nowymi przyjaciółmi

(cmoka­nie wargami), wsiadł na konia i przyjechał do domu, gdzie od razu zasnął śniąc o nowych

przygodach.


Syk węża

Ewa Małgorzata Skorek

Idzie sobie mały wąż.

Idzie i tak syczy wciąż.

ssssssssssssssss

Idzie sobie tenże wąż

W stronę lasu, sycząc wciąż.

ssssssssssssssss

Syczy, syczy wężyk mały.

W syku jego urok cały.

ssssssssssssssss

Nikt nie syczy pięknie tak,

Ani krowa, ani szpak.

ssssssssssssssss

Nie potrafi tak ropucha,

Nawet ta brzęcząca mucha.

ssssssssssssssss

Twe syczenie, wężu mój,

Też podziwia pszczółek rój.